Zanim Jan Suzin wygrał w 1955 roku konkurs na spikera, pracował jako architekt w biurze projektowym swojego ojca. Na wizji pojawiał się przez dokładnie 41 lat. Gdy odszedł, wiele osób w gmachu TVP przy ul. Woronicza odetchnęło z ulgą. „Raczej nie miał w pracy przyjaciół” – wyznała po latach Bogumiła Wander.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://www.pomponik.pl/plotki/news-znany-prezenter-byl-mily-tylko-przy-wlaczonej-kamerze-on-nik,nId,23488533
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









