Kinga Rusin słynie ze swojego zamiłowania do sportu. Nic więc dziwnego, że była żona Tomasza Lisa z wypiekami na twarzy śledzi to, co Maja Chwalińska wyczynia na kortach w Paryżu. Po półfinałowym meczu dziennikarka zdobyła się na osobiste wyznanie w mediach społecznościowych. „Popłakałam się” – potwierdziła. Były to jednak łzy radości.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://www.pomponik.pl/plotki/news-zaplakana-rusin-potwierdzila-doniesienia-a-to-jeszcze-nie-ko,nId,23492546
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









