Jolanta Fraszyńska miała 22 lata, gdy wyszła za mąż za starszego od niej o zaledwie dwa i pół miesiąca Roberta Gonerę. Związek aktorskiej pary rozpadł się bardzo szybko – tuż po czwartych urodzinach ich córki Nastazji. Po rozwodzie aktorka przez pewien czas była sama i nie miała ochoty na wikłanie się w kolejną relację. Kiedy jednak na planie spektaklu „Rip van Winkel” poznała operatora Grzegorza Kuczeriszkę, postanowiła zaryzykować i wpuścić go do swojego życia. Ich wspólna historia też jednak nie doczekała się happy endu.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://www.pomponik.pl/relacje-i-zwiazki/news-rozwod-fraszynskiej-trwal-30-minut-nawet-pani-sedzia-nie-kry,nId,22544133
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu










